sobota, 13 stycznia 2018

Paklenica - Wspinaczkowa stolica Chorwacji - cz. 2


 „Wspinaczka to pragnienie życia, a nie śmierci. W górach żyje się pełniej”
Tadeusz Łukajtys


Jak już pisaliśmy w poprzedniej części Wspinaczkowej stolicy Chorwacji - Paklenica jest to raj na ziemi, z którego można byłoby nigdy nie wracać. :)
Piękne i wysokie skały z licznymi drogami wspinaczkowymi zgromadzone w Kanionie Velika Paklenica oraz ciepłe i czyste morze czynią ją naprawdę wspaniałym miejscem.

W tej części skupimy się jednak na walorach wspinaczkowych rejonu.

Paklenica jest miejscem na świecie, w którym każdy wspinacz niezależnie od doświadczenia i upodobań znajdzie coś dla siebie.

Jeżeli nastawiamy się na wyjazd wspinaczkowy najlepiej zatrzymać się na jednym z campingów w okolicy ulicy Paklenickiej, prowadzącej wprost do wspinaczkowego raju.


Campingi oddalone są do bramy parku narodowego o około 1,5km.
Jeżeli zamierzamy wspinać się dłużej niż jeden dzień, warto rozważyć zakup karnetu na wejście.
Jednorazowe wejście kosztuje 50kn, natomiast za 5- dniowy karnet zapłacimy 150kn.

Żeby zapewnić sobie przyjemny czas bez zbędnego błądzenia po okolicy warto zaopatrzyć się w przewodnik wspinaczkowy rejonu. W razie gdybyśmy nie zdążyli tego zrobić w Polsce, nic straconego! na miejscu również znajdziemy sklepy, w których taki przewodnik dostaniemy.
Najbardziej popularnym, czytelnym i aktualnym przewodnikiem po Paklenicy jest wydawnictwo z 2017r. autorstwa Borisa Čujića.


W sytuacji, gdybyśmy przypadkiem zauważyli jakiekolwiek braki w swoim szpeju wspinaczkowym, będąc już w Starigradzie, również nie jest to wielkim problemem!
Do naszej dyspozycji jest bowiem całkiem bogato wyposażony sklep turystyczno-wspinaczkowy, oferujący praktycznie wszystko, czego możemy potrzebować.


W tym miejscu warto podkreślić, że standardem długości liny jest lina 60m i właśnie pod taki wymiar obijane są tutaj drogi wspinaczkowe.

Znajdziemy tutaj krótkie, dobrze odbite drogi sportowe o bardzo zróżnicowanych stopniach trudności, jak i również długie drogi wielowyciągowe, przystosowane zarówno pod wspinanie sportowe jak i klasyczne.

Pierwsze skały można spotkać już po kilku minutach marszu od przekroczenia bramy Parku Nrodowego.


W tym miejscu musimy zdecydować, co najbardziej nas interesuje:
czy będzie to krótkie wspinanie sportowe, czy może długie drogi wielowyciągowe.


Najwięcej sportowego wspinania na bardzo dobrze obitych, krótkich drogach do 35m, o zróżnicowanych trudnościach znajdziemy w centralnej części parku, tak zwanej Klanci (kanion).
Większość dróg wspinaczkowych znajduje się przy drodze.
W ostatnim czasie powstały również inne, nowe ciekawe sektory sportowe, charakteryzujace się wyśmienitym tarciem skalnym np. Baltazar, stanowiący część skały Kukovi, położonej niedaleko wejścia do NP Paklenica.



tu wspomnieć o nieco innym sposobie obijania dróg. Ringi najczęściej znajdują się od siebie w większych odległościach niż na naszych, polskich skałach. W miarę wzrostu wysokości, odległości te też zazwyczaj lubią rosnąć. Jednakże wszystko w granicach bezpieczeństwa :) 

Istotną różnicę stanowią także struktura i związana z nią chropowatość oraz ostrość skały. Jednym słowem, nie ma co liczyć na gładką skórę dłoni po pierwszych dniach wspinania a raczej lepiej jest się nastawić na małe jej poturbowanie :) Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. 


Zdecydowaną chlubą regionu jest ogromna i wyraźnie wyróżniającą się swoim unikatowym kształtem Anica Kuk. Stanowi epicentrum atrakcyjnych, niemalże historycznych dróg wielowyciągowych. Niektóre z nich osiągają długość nawet do 350m.


Wielowyciągi są tu dostępne niemalże na każdej z głównych skał. Niesamowitą perspektywę dla osób, które rozpoczynają swoją przygodę z tego rodzaju wspinaniem, stanowią proste drogi graniowe o wycenach II/ III/IV.






Planując wspinaczkowy wyjazd na Paklenicę warto wziąć pod uwagę również pogodę i panujący tam klimat.
Miesiące letnie charakteryzują się bardzo dużą stabilnością pogody ale również bardzo wysokimi temperaturami przekraczającymi nawet 40°C
Najbardziej przystępne dla wspinaczy są miesiące wiosenne: kwiecień, maj oraz jesienne: wrzesień i październik, oczywiście nie możemy liczyć wtedy na tak pewną pogodę jak w lecie ale w zamian za to na przyjemne wspinanie bez nadmiernych upałów.

Poniżej znajduje się mapka z zaznaczonymi głównymi skałami i rejonami wspinaczkowymi.


piątek, 8 grudnia 2017

Błądzenie we mgle w górach - Kurs nawigacji.

Stojąc w miej­scu też można zabłądzić.
                                            Edward Stachura


Jest wiele umiejętności, dzięki którym możemy czuć się w górach bezpieczniej, pozwalających nam osiągać większe i trudniejsze cele.


Jedną z nich stanowi z pewnością określanie własnej pozycji i wytyczanie właściwej, bezpiecznej drogi nawet podczas niesprzyjających warunków atmosferycznych: mgły, zamieci, mroku lub wszystkich na raz ;)


W takiej sytuacji, zupełnego braku widoczności, życie może uratować nam umiejętność korzystania z prostych przyrządów nawigacyjnych takich jak mapa, kompas i wysokościomierz.


Jeśli wybieramy się na dalszą wyprawę w nieznane i dzikie góry, warto również zainteresować się tematem elektronicznych urządzeń GPS, które pokażą nam nasze położenie w terenie jak również poprowadzą nas wytyczoną wcześniej trasą do celu.


Na nic jednak zdadzą się wszystkie przyrządy i urządzenia elektroniczne jeśli zabraknie nam obeznania i praktyki w terenie.


Wiedzę i umiejętności możemy zdobyć na jednym z kursów nawigacji organizowanym przez szkoły górskie oraz kluby wysokogórskie.


Praktykę natomiast możemy zdobyć poprzez częste ćwiczenia w prostym terenie z użyciem przyrządów nawigacyjnych.

Tak przygotowany warsztat pomoże nam bezpiecznie wędrować nawet po nieznanym obszarze, w niesprzyjających warunkach oraz zapewne zaoszczędzi wielu sterujących sytuacji.