czwartek, 16 lutego 2017

Zimowy Kościelec

Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko".
Albert Einstein
KOŚCIELEC 

Pierwszego zimowego wejścia dokonali 24 stycznia 1908r. Mieczysław Karłowicz i Roman Kordys.
Po niespełna 110 latach, śladami rodaków, także postanowiliśmy zdobyć Kościelec zimą :)


Mierzy on 2155 m n.p.m i znajduję się w Dolinie Gąsienicowej w Tatrach Wysokich. 
Pomimo że wygląda jakby był zupełnie samotnym szczytem, stanowi część Grani Kościelców - od Zawratowej Turni, w kierunku północnym, na Małym Kościelcu kończąc, dzieli ona Dolinę Gąsienicową na Czarną (wschodnią) i Zieloną (zachodnią).

W Grani Kościelców występują kolejno:
  • Zawratowa Turnia
  • Mylna Przełęcz
  • Zadni Kościelec
  • Kościelcowa Przełęcz
  • Kościelec
  • Karb
  • Mały Kościelec



Nazwa "Kościelec" wywodzi się od kształtu góry, przypominającego dach kościoła. 
Wyróżnia się on wyraźnie spośród innych szczytów Doliny Gąsienicowej. Nieraz bywa nazywany polskim Matterhornem.

Kuźnce (1025 m n.p.m.) - Boczań (ok.1499 m n.p.m.) - Murowaniec (1500 m n.p.m.)







Wyprawę rozpoczęliśmy w Kuźnicach, skąd niebieskim szlakiem przez Boczań udaliśmy się w stronę Murowańca. Warunki były niesamowite. Zima, słońce i przyjemny chłodny wiatr.

Murowaniec(1500 m n.p.m.) - Czarny Staw Gąsienicowy (1628 m n.p.m.)

Następnie z Murowańca ruszyliśmy dalej, niebieskim szlakiem, do Czarnego Stawu Gąsienicowego mijając po drodze pamiątkowy Kamień Karłowicza.


Został on postawiony na cześć Mieczysława Karłowicza, jednego z głównych założycieli TOPRu, który w 1909 roku zginął tam w lawinie śnieżnej (zeszła ona ze wschodnich ścian Małego Kościelca). Swastyka, która widnieje na kamieniu, była jego ulubionym znakiem oznaczającym "przynoszący szczęście".

Czarny Staw Gąsienicowy zimą przypomina bardziej śnieżną równinę niż staw. Od Kościelca dzieli go 533 m przewyższenia.


Miłą niespodzianką i powodem do zazdrości były balony, które unosiły się nad szczytami. 



Czarny Staw Gąsienicowy (1628 m n.p.m.) - Przełęcz Karb (1853 m n.p.m.)


Latem do przełęczy Karb można wejść czarnym, kamienno-schodkowym szlakiem poprowadzonym spod Czarnego Stawu Gąsienicowego.
Zimą sytuacja jest inna. W stronę przełęczy ruszyliśmy śnieżnym żlebem o nachyleniu około 30-40 stopni. Pomimo, że z dołu wyglądał on dosyć wymagająco, wejście okazało się bardzo przyjemne i szybkie (około 30 minut).



Przełęcz Karb (1853 m n.p.m.) - Kościelec (2155 m n.p.m.) - Przełęcz Karb (1853 m n.p.m.)

Kościelc widziany z dołu wydaje się być imponującą i złowrogą górą, jednak w miarę zbliżania się do niego, staje się dostępny i nie taki straszny.



Przejście z Przełęczy Karb na szczyt Kościelca stanowiło najtrudniejszy technicznie element naszej wyprawy. Nachylenie jego północnej ściany ma około 30 stopni.  Początkowo, bez większych problemów, szliśmy śnieżnymi zakosami w górę. Trudność jednak rosła nieco wraz z wysokością i lodem, który nadawał drodze dodatkowego charakteru. W kilku miejscach musieliśmy użyć czekana czy też podciągnąć się na rękach. 







Widok z samego szczytu był niesamowity. Rozpościerał się na całą Dolinę Gąsienicową. Dodatkowy atut stanowiło zachodzące w oddali słońce, które towarzyszyło nam całą drogę powrotną do przełęczy Karb.  







Przełęcz Karb (1853 m n.p.m.) - Murowaniec(1500 m n.p.m.)

Z Przełęczy Karb w stronę schroniska Murowaniec wróciliśmy przez Zieloną Dolinę Gąsienicową. Stanowi ona o wiele prostszy wariant zejścia.
Zarówno zejście w stronę Czarnej jak i Zielonej Doliny Gąsienicowej z Przełęczy Karb jest także miejscem zjazdów skiturowych. 
Istnieje też możliwość zjechania z samego szczytu Kościelca. Należy to jednak do bardzo trudnych technicznie zjazdów. Jako pierwsi dokonali tego w 1911 roku Mariusz Zaruski i Stanisław Zdyb zapoczątkowując tym samym taternictwo narciarskie w Polsce.

Podsumowując:

Zimowe wejście na Kościelec stanowi bardzo atrakcyjną drogę. Powinno być jednak przeznaczone dla osób, które mają doświadczenie w chodzeniu po górach zimą.

Wspinanie: 

Na szczególną uwagę zasługują również drogi taternickie poprowadzone na zachodniej i wschodniej ścianie Kościelca. Przewinęły się przez nie najważniejsze postacie taternictwa polskiego.
Historie ich eksploracji były zarówno zaskakujące i pozytywne, jak na przykład pierwsze zdobycie zachodniej ściany przez dwóch, 19 letnich wspinaczy, Wiesław Stanisławskiego oraz Justyna Wojsznisza. Niestety, nie brakuje też historii mrożących krew w żyłach, gdzie ginęli najlepsi z najlepszych - przykładem może być nieszczęśliwy wypadek Mieczysława Świerza, który w trakcie próby powtórzenia drogi Stanisławskiego, odpadł wraz z urwanym chwytem.

Do najbardziej popularnych dróg zachodniej wystawy należą: Sprężyna VI+, Droga Stanisławskiego V-, Droga Dziędzielewicza VI
Do najbardziej popularnych dróg wschodniej ściany należą: zimowe drogi na progu Kotła Kościelcowego oraz na Czubie nad Karbem oraz Żleb Zaruskiego.

„Sentyment do Tatr, choć może mniej rozlewny, bardziej przyciszony, pozostał u prawdziwych taterników ten sam, zmieniły się jednak bezpośrednie cele dążeń w góry i ewolucji uległo pojęcie o istocie czynu taternickiego”.       
M.Świerz

środa, 8 lutego 2017

Początek pięknej przygody ze skiturami



W ostatnich latach narciarstwo skiturowe staje się coraz bardziej popularne w Tatrach.
Jeszcze do niedawna spotkanie narciarza w górach było czymś orientalnym. A teraz? Na bardziej uczęszczanych szlakach dziennie mijamy do kilkudziesięciu narciarzy oraz snowboardzistów. 
Fani jednej deski wreszcie doczekali się czegoś dla siebie - splitboard, czyli deska snowboardowa rozłączana na dwie części na czas podejścia.

 


W okresie zimowym TPN co roku udostępnia skiturowcom kilka, oznaczonych na pomarańczowo szlaków, wyłącznie narciarskich (nartostrady). 
Nie oznacza to jednak, że nie możemy korzystać ze szlaków pieszych.
Należy jedynie pamiętać, że obowiązują tam pewne zasady, które szczegółowo opisane są w regulaminie TPNu.




Jeśli ktoś chciałaby rozpocząć swoją przygodę z narciarstwem skiturowym, nie ma nic prostszego! Wystarczy potrafić jeździć na nartach zjazdowych i dysponować w miarę dobrą kondycją.
W Tatrach jest wiele naprawdę pięknych szlaków polecanych dla początkujących narciarzy.
Żeby spróbować jazdy wolnej od zgiełku wyciągów nie musisz posiadać swojego sprzętu. W sumie to nie musisz też specjalnie się na nim znać. Jest szereg specjalistycznych wypożyczalni w których bez problemu wypożyczysz odpowiedni dla siebie sprzęt. 
Koszt zestawu skiturowego, czyli buty, kije i narty z zapięciami to od 60 do 100 zł.
Wypożyczalnie znajdziemy między innymi w Krakowie, w Rabce, w Zakopanem oraz w samych Kuźnicach tuż przy wejściu na szlak.
Nie można zapominać o tym, że zimowe warunki to również szereg dodatkowych zagrożeń, a przede wszystkim lawinowych.
Na każdą wycieczkę pieszą i w szczególności skiturową powinniśmy zaopatrzyć się także w tak zwane ABC lawinowe (detektor, sonda, łopatka) i potrafić z niego korzystać.
 
Niesamowitym wynalazkiem ratującym życie jest również plecak lawinowy. Niestety niewiele wypożyczalni posiada plecaki lawinowe w ofercie, a cena zakupu często dla wielu osób jest wciąż zaporowa.

Plecak lawinowy naprawdę może uratować życie

Test plecaków wypornościowych na dniach skiturowo-lawinowych w Dolinie pięciu stawów polskich

Jeżeli z jakiegoś powodu nie chcecie zaczynać sami, a nie znacie nikogo kto w jakimś stopniu orientuje się w temacie, warto skorzystać z opieki wykwalifikowanego instruktora, chyba każda szkoła i klub wysokogórski mają w swojej ofercie szkolenia skiturowe.

W planowaniu profilu trasy, jej długości, stopnia trudności czy też najbardziej dogodnej pory, pomogą nam przewodniki skiturowe ( np. przewodnik Woljciecha Szatkowskiego) oraz internet :) Bardzo przydatną stroną jest http://skitourowezakopane.pl/