piątek, 30 września 2016

Großglockner, czyli wyprawa na dach Austrii - dzień 2. Kals am Großglockner - Schronisko Erzherzog-Johann-Hutte




Dzisiaj zaplanowaliśmy, że dotrzemy do najwyżej położonego na naszej trasie schroniska Erzherzog-Johann-Hutte, w którym mieliśmy zarezerwowane już parę dni wcześniej noclegi.

Dzień rozpoczął się stosunkowo wcześnie, bo o godzinie 5.30, od wyjątkowo przygotowanego śniadania w pensjonacie Wurlerhof.


Zaraz po śniadaniu szybko przepakowaliśmy plecaki i wyruszyliśmy w drogę. Przed nami były ponad dwa tysiące metrów przewyższenia do pokonania.



Przed wyruszeniem na trasę dobrze jest sprawdzić dokładnie na mapie gdzie znajduje się wejście na szlak prowadzący do pierwszego schroniska, czyli Lucknerhaus, ponieważ w miasteczku wcale nie ma żadnych oznaczeń ułatwiających dojście do niego.

W późniejszych godzinach z miasteczka Kals odjeżdża autobus, który dociera pod samo Lucknerhaus, na wysokość 1920m n.p.m.

My jednak wybraliśmy pieszą wędrówkę, czego ani przez moment nie żałowaliśmy, ponieważ droga była bardzo przyjemnym sposobem na obudzenie się, szczególnie że trafiliśmy na piękną pogodę.

Po około 40 minutach marszu naszym oczom ukazał się cel - Grossglockner. Był jeszcze bardziej imponujący niż się spodziewaliśmy. Nie zastanawiając się długo ruszyliśmy przed siebie.


W Lucknerhaus zrobiliśmy krótką przerwę na kawę. Można tam także zjeść szarlotkę dorównującą naszej polskiej szarlotce z doliny Chochołowskiej albo Murowańca.



Za schroniskiem nareszcie weszliśmy w teren parku narodowego Wysokich Taurów.
Droga z Lucknerhaus do Lucknerhutte trwała nieco ponad 1,5 godziny i prowadziła przez piękną zieloną dolinę Kodintztal.



W Lucknerhutte uzupełniliśmy wodą puste butelki i ruszyliśmy dalej w górę. Następnym przystankiem miało być schronisko Stüdlhütte położone na wysokości 2802 m n.p.m. Dotarliśmy tam w około 2 godziny.


Stüdlhütte z zewnątrz przypominało dużą stalową puszkę. W środku jednak było całkiem przytulnym, wyłożonym drewnem schroniskiem. Stanowiło przedostatni punkt naszej wyprawy na ten dzień.






Następnie wyruszyliśmy do położonego na wysokości 3451 m n.p.m Erzherzog-Johann Huette. Aby się tam dostać należy przejść przez lodowiec. Szlak i szczeliny były bardzo dobrze widoczne, lecz mimo wszystko, zawsze lepiej związać się liną.




Lodowiec kończył się krótką ferratą, która prowadzi do samego schroniska. Droga z Stüdlhütte do E-J H trwała około 2 godziny.


Erzherzog-Johann Huette okazało się być klimatycznym schroniskiem, czynnym do końca września. Jest też idealną bazą wypadową na szczyt. Oferuje liczne miejsca noclegowe, pościel i dobre jedzenie. W sezonie zimowym, dostępny jest schron, położony przy schronisku.



Warto podkreślić, że schroniska w drodze na szczyt honorują zniżki Alpenverein oraz klubów wysokogórskich będących członkami Międzynarodowej Federacji Związków Alpinistycznych UIAA.







Podsumowując:

- Kals am Großglockner (1324 m n.p.m.) - Lucknerhaus (1920 m n.p.m.) - czas: około 1,5h
- Lucknerhaus (1920 m n.p.m.) - Lucknerhutte (2241 m n.p.m) - czas: około 1,5h
- Lucknerhutte (2241 m n.p.m) - Stüdlhütte (2802 m n.p.m) - czas około 2h
- Stüdlhütte (2802 m n.p.m) - Erzherzog-Johann Huette ( 3454 m n.p.m) - czas: około 2h

czwartek, 29 września 2016

Großglockner, czyli wyprawa na dach Austrii - dzień 1. Wiedeń - Lienz - Hubben - Kals am Großglockner

No i zaczęło się, wystartowaliśmy w naszą kolejną wyprawę do chmur.
Tym razem celem będzie najwyższy szczyt Austrii Großglockner 3798 m n.p.m. :)

Pierwszym etapem podróży był nocny przejazd polskim busem do Wiednia.
Planując podróż z większym wyprzedzeniem można zarezerwować bilety nawet za 10zł w jedną stronę.

Wiedeń powitał nas pięknym wschodem słońca.


Nie spędziliśmy tam zbyt wiele czasu, ale wystarczająco na to żeby zwrócić uwagę na niesamowicie dobrą organizację na dworcach w Wiedniu, dzięki której odnalezienie przesiadki zajęło nam moment.

Stamtąd austriackimi liniami kolejowymi  ÖBB dostaliśmy się do uroczego miasteczka Lienz, położonego we Wschodnim Tyrolu i otoczonego ze wszystkich stron Alpami.
W Lienz mieliśmy okazję zobaczyć mały, zabytkowy rynek i część starego miasta.

 
Po ponad godzinnym spacerze nadjechał autobus, który miał zabrać nas do miejscowości Hubben, oddalonej od celu naszej podróży o około 10km.  Z Hubben po godzinie oczekiwania na następną przesiadkę, dotarliśmy bardzo wąską oraz krętą drogą do upragnionego Kals am Großglockner - położonego na wysokości 1324 m. n. p. m.


To właśnie stamtąd mieliśmy ruszyć w górę następnego dnia.

W Kals zatrzymaliśmy się w bardzo miłym pensjonacie Wurlerhof, który za naprawdę niską jak na to miejsce cenę, oferował  niesamowicie dobre warunki.
Zostaliśmy tam ugoszczeni jak członkowie rodziny.

Bardzo godna polecenia jest też restauracja Gamsalm, która znajdowała się niedaleko pensjonatu. Miała w ofercie pyszne i stosunkowo niedrogie jedzenie.


Podsumowując:
- Bilety na połączenie z Wiednia do Kals am Großglockner można kupić taniej na stronie http://www.oebb.at/en/
- Strona internetowa pensjonatu Wurlerhof http://www.wurlerhof.at/
- Pokonane przewyższenie - Wiedeń 174 m n.p.m. - Kals 1324 m n.p.m.

sobota, 17 września 2016

Powrót do chmur


"Kiedyś ktoś mnie zapytał: "Dlaczego chodzisz po górach?". Odpowiedziałem, że ludzi można podzielić na dwa rodzaje:
a) na tych, którym tej pasji nie trzeba tłumaczyć
b) na tych, którym się jej nie wytłumaczy"
- Piotr Pustelnik

Góry wciągają... im wyższe góry tym większe jest to przyciąganie.
Trudno było nam wrócić do normalnego życia po powrocie z Breithornu, a jak wiadomo, łatwiej pokonuje się codzienne trudności mając w perspektywie następny niesamowity wyjazd.
Zaczęliśmy więc planować...
No i zostało postanowione!
Jeszcze w tym roku będziemy mieć okazję żeby wrócić w Alpy :)
Tym razem będzie to Austriacka część Alp, a dokładnie najwyższy szczyt Austrii - Grossglockner.

Grossglockner oznacza inaczej "Wielki Dzwonnik". Ma on wysokość 3798 m n.p.m i leży w Taurach Wysokich, w grupie górskiej Glockner. Na jego charakterystyczny kształt szczytu, przypominający piramidę, składają się dwa wierzchołki - Grossglockner oraz Kleinglockner.
Zaliczany jest również do Korony Europy.

Coraz bliżej chmur :)



Link do kamery z widokiem na Grossglockner
http://www.bergfex.pl/skiheiligenblut/webcams/c6509/


czwartek, 8 września 2016

Górskie Kursy

Kurs Lawinowy



Pierwszym kursem o którym warto jest pomyśleć aby cieszyć się bezpiecznymi, przemyślanymi i bardziej spokojnymi wędrówkami w zimowych warunkach w terenie wysokogórskim jest kurs lawinowy.
Udział w tym kursie przede wszystkim nauczy nas oceniać ryzyko lawinowe, wybierać najbezpieczniejszą z możliwych drogę, oraz znajdować i odkopywać osoby zasypane pod śniegiem nauczymy się również prostych metod badania struktury śniegu, poznamy rodzaje lawin oraz czynniki je wyzwalające.

Poszukiwanie przysypanego nadajnika za pomocą detektora lawinowego Mammut Pulse

Badanie przekroju śniegu

Po ukończeniu kursu z pewnością wzrasta nasza świadomość o zagrożeniach jakie występują w górach zimą,
Kurs zazwyczaj przeprowadzany jest weekendowo.


Poza kursem lawinowym w Tatrach bardzo często prowadzone są doszkalania z tematu ratownictwa lawinowego między innymi na dniach skiturowo-lawinowych organizowanych przy Schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich.


Świetną inicjatywą jest również Otwarte Centrum Lawinowe na Polanie Kalatówki w którym każdy nieodpłatnie może przeprowadzić trening podczas symulacji akcji poszukiwawczo ratunkowej.
W razie braku własnego zestawu ABC lawinowego istnieje możliwość wypożyczenia go na miejscu.

Centrum lawinowe na Polanie Kalatówki

Zimowy Kurs Turystyki Wysokogórskiej


Droga na Pośrednią Turnię z użyciem lotnej asekuracji

Wyciąganie partnera za pomocą metody "U"



Jeśli planujemy zdobywać szczyty Tatrzańskie w warunkach zimowych, oraz w miarę proste szczyty Alpejskie napewno przydatne może okazać się ukończenie zimowego kursu turystyki wysokogórskiej który przeprowadzany jest przez większość szkół górskich oraz klubów wysokogórskich.
Podczas kursu nauczymy się: poprawnie używać raków i czekana, nauczymy się reagować w sytuacjach awaryjnych, hamować czekanem, wyciągać partnera ze szczeliny lodowcowej oraz samodzielnie wydostawać się ze szczelin.



Nauka zjazdów na linie z wykorzystaniu grzyba śnieżnego


W zależności od zaawansowania grupy na kursie na pewno zdobędziemy jeden lub więcej Tatrzańskich szczytów przy wykorzystaniu lotnej asekuracji.




W trakcie trwania kursu powtórzymy wiadomości z zakresu lawin i bezpiecznego poruszania się w warunkach zimowych oraz przy użyciu ABC lawinowego przećwiczymy poszukiwanie i odkopywanie osób zasypanych pod śniegiem.
Kursy trwają około czterech dni i odbywają się w mniejszych grupach zazwyczaj sześcioosobowych czyli po trzy osoby na jedną linę. Dzięki temu uczymy się funkcjonowania ekipy wspinaczkowej w górach oraz poznajemy obowiązki każdej z osób na linie.
Po ukończeniu kursu z pewnością będziemy czuć się o wiele bardziej pewnie w terenie wysokogórskim zimą.

Kurs Wspinaczki Skalnej

 


Tym razem na kurs wybierzemy się wiosną lub latem, po to żeby spróbować jaką niesamowitą przygodą może być wspinanie w skałach.

Kurs składa się z kilku etapów, zaczniemy od wspinania się na wędkę na prostych przygotowanych drogach skalnych, nauczymy się najprostszych węzłów i technik asekurowania osoby wspinającej się oraz oswoimy się ze skałą.






Następnym etapem który nas czeka będzie nauka wspinania z dolną asekuracją, poprowadzimy wtedy swoją pierwszą drogę już w trudniejszym terenie ale również na w pełni przygotowanej drodze, osoba wspinająca nauczy się poprawnie wpinać ekspresy do stałych punktów asekuracyjnych oraz prowadzić w nich linę, osoba asekurująca natomiast nauczy się poprawnie wybierać i podawać linę wspinaczowi a także wyłapywać jego odpadnięcia.



Następnego dnia nowością będzie wspinanie wielowyciągowe w zespole na o wiele wyższych niż dotychczas skałach.
Podczas wspinania wykorzystamy poznaną już w pierwszych dniach wiedzę i poszerzymy ja dodadkowo o umiejętności asekuracji partnera z góry będąc na stanowisku, zmianę prowadzenia w trakcie wspinania oraz o wspólne zjazdy w zespole.



Ukoronowaniem kursu będzie nauka wspinania tradycyjnego na własnej asekuracji.
Poznamy masę potrzebnego w tej dziedzinie wspinaczki sprzętu takiego jak: kość, friendy, hexy czy tri camy oraz nauczymy się go używać w praktycznie.
Oczywiście poprowadzimy kilka dróg przy użyciu tego typu asekuracji.

Na kursie wspinaczki skalnej przede wszystkim nauczymy się prawidłowej asekuracji w zespole wspinaczkowym.
Poznamy wszystkie potrzebne nam do wspinania operacje liną a także dowiemy się jak reagować w sytuacjach awaryjnych.

Kurs jest skierowany zarówno do osób które już wcześniej wspinały się w skałach dla których będzie świetnym uzupełnieniem wiedzy jak również do tych które dopiero chcą rozpocząć swoją przygodę ze wspinaczką.